Kilka fotek zaległych z zeszłego tygodnia. Jaka była pogoda myślę opisywać nie trzeba – widać na zdjęciach😉 Tzn. na szczycie tak było bo na Hali Miziowej to słoneczko i cieplutko. Jedno na co trzeba się poskarżyć to na oznakowanie szlaku – albo jest z tym słabo albo nie ma NIC i nijak nie wie się, „że należy teraz i tu zejść z głównej drogi na szlak” – dalej zresztą też nie jest lepiej… my w pewnym momencie zdenerwowaliśmy się tym że żadnego poszukiwanego szlaku nie ma i po prostu poszliśmy na wprost na Miziową trasą wzdłuż orczyku przez krzaki😉