Stwierdziłem że dziś podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami na temat tytułowego obiektywu, który mam już od jakiegoś czasu (około 1,5 roku). Wiele osób po zakupie lustrzanki zadaje sobie pytanie „który obiektyw do zdjęć macro kupić?” – oczywiście o ile takie zdjęcia dana osoba wykonuje.😉 Co więcej – zadanie jest tym trudniejsze, że na rynku obiektywów macro konkurencja jest ogromna – jeśli mówimy o samym systemie Nikona i tym co możemy do niego przypiąć mamy oczywiście produkty systemowe takie jak AF i AF-S 60/2.8 Micro, AF oraz AF-S 105/2.8 (ten drugi z VR które w macro jest pomijalny) oraz AF 200/4 Micro (doskonałe szkło jednak potwornie drogie (obecnie ok 6500zł) na które z oczywistych względów sobie po prostu nie pozwoli), mamy Tamrony 60 , 90, 180mm a także pełen przekrój produktów Sigmy 50, 70, 90, 105, 150 i 180mm będących obiektywami do macro.🙂

Nie będę się tutaj rozwodził nad tym który wybrać bo ogniskowa jest zależna przede wszystkim od tego jakie zdjęcia macro tak na prawdę chcemy wykonywać – do jednych celów lepsza jest krótka ogniskowa – do innych długa, ale o tym innym razem…😉

Do tego do czego ja poszukiwałem szkła macro potrzebowałem ogniskowej w zakresie 105-200mm, jednak później odrzuciłem największe ogniskowe czyli Nikkora 200/4 i Sigmę 180/3.5 – oba szkła dobre ale im dłuższa ogniskowa tym trzeba „trzymać krótsze czasy” a walka o światło w macro jest nieustanna – nawet jeśli jesteśmy na łące w środku lata i właśnie praży słońce – kto robił ten wie o czym mówię🙂 Nikkor odpadł też przez cenę – świetna optyka ale stary napęd AF i potworna cena sprawiły że niestety odpadł – niemniej jest to szkło bardzo godne polecenia jeśli ktoś takiego potrzebuje i go stać🙂

Tamrony odrzuciłem od razu, ponieważ dla mnie ta marka nie istnieje – są po prostu „za plastikowe” – ich budowa totalnie mnie nie przekonuje… jakiś czas temu wycofałem się z kupowania ich produktów i nie żałuję🙂

Zostały więc Nikkor AF-S 105/2.8 VR i Sigma 150/2.8 HSM – dwa szkła które wydawało mi się że najlepiej odpowiadają moim kryteriom – po testach w 2 różnych sklepach, Nikkor odpadł po sromotnej porażce z Sigmą… ogromne aberracje Nikkora (głównie zielone), bezsensowny limiter, którego działanie potwierdzają nawet niektórzy właściciele tego szkła (tzn w zakresie FULL działa OK i ładnie trafia a po ograniczeniu zakresu trafia raz na trzy razy😉 ) sprawiły że wybrałem Sigmę która była DROŻSZA niż Nikkor😉

Tyle że Sigma 150 nie wie co to takiego aberracja…😉 jest to doskonale skorygowane i potwierdza to co można zobaczyć np w testach Photozone🙂 ostrość? Niesamowita „kosa” – przy fotografowaniu focus charta do sprawdzania BF/FF widać nierówności papieru z drukarki, oddaje każdy nawet najmniejszy detal i jest niesamowicie ostra nawet na pełnej dziurze – z każdym kolejnym zdjęciem patrzymy i nie dowierzamy, że „tak się da”…🙂 Ostrość i bokeh są na najwyższym poziomie.

Po 1,5 roku wygląda i działa jak nowa – żadnych otarć, obić, problemów z mechaniką i optyką🙂 Przy zakupie dostajemy na start 3 lata gwarancji (do Nikkora tylko 1 rok), pokrowiec z paskiem i mocowanie statywowe – jednym słowem to czego od N nie dostaniemy😉

Poniżej 3 fotki które też są na mojej stronie, ale żeby nie trzeba było szukać to podlinkuję od razu (D200) oraz kilka nowych stricte testowych zrobionych podczas testu D700 (wszystko na pełnej dziurze tj f2.8) (obiektyw Zeissa jest zrobiony na ISO 5000 więc proszę wziąć na to poprawkę a jak widać ostrość super) – zdjęcia testowe są w parach tzn całość poglądowa i crop 100%. Także skrzydło motyla jest dosyć mocnym cropem z D200 czyli jak widać jakość doskonała że z matrycy DX, po dosyć mocnym cropie i tak możemy oglądać pojedyncze detale na skrzydle motyla🙂

Dla mnie ten obiektyw to rewelacja i na pewno nigdy bym go nie zamienił na np wspomnianego wcześniej N AF-S 105/2.8 VR bo Sigma po prostu jest lepsza i to dużo – po prostu widać różnicę😉