Pierwsza porcja obrobionych zdjęć z wyjazdu do Wiednia i Bratysławy – na pierwszy ogień idzie Wiedeń, od którego zaczęliśmy zwiedzanie. Tak w ogóle, to nigdy nie przypuszczałbym, że pierwsze zdjęcia z Wiednia będę miał już z godziny 5:24 rano – między innymi o tej porze zrobiłem zdjęcie znajdujące się obok, a przedstawiające jeden z bardziej znanych obiektów w Wiedniu – jest to Hundertwasserhouse🙂 Jak na tak wczesną godzinę w dosyć pochmurny poranek to byłem zaskoczony tym co udało się „wycisnąć” z tego zdjęcia… światło było strasznie niezdecydowane… z jednej strony bardzo miękkie, bo przechodzące przez masę chmur, z drugiej strony było dosyć ciemno, a niebo przepalało się wręcz „na zawołanie”😉 No ale jakoś „dało radę” i coś nawet można z tego odłowić – ogólnie to w ten dzień zwiedziliśmy niezły kawał Wiednia… A miasto? Piękne, czyste i świetne – co prawda osobiście nie urzekło mnie tak jak Florencja, ale to pewnie dlatego, że tam na pierwszym planie jest architektura, a komercja stoi nieśmiało jakby w tle – w Wiedniu jest już inaczej, wciąż jesteśmy pośród świetnej architektury ale jednak już zewsząd na nas oddziałują reklamy, wielkie marki i kolorowe witryny… We Florencji przechodząc obok Chanel czy Prady, w pierwszym momencie nawet nie czuje się, że tam jest – w Wiedniu mamy np. napis Rolex na pół budynku…😉 nie można powiedzieć, że jest to źle zrobione, ale już jednak widać tą walkę o klienta…😉 Niemniej miasto bardzo ładne i na pewno będzie trzeba jeszcze kiedyś tam wrócić – w końcu w ciągu jednego dnia nie da się obejść wszystkiego i wejść wszędzie oraz zwiedzić wszystkich ciekawych muzeów, których jest tam sporo…😉