Wreszcie była okazja do wyjścia na zdjęcia – fakt faktem niedziela nie jest dobrym dniem na takie foty .Pełno ludzi i msza za mszą uniemożliwiają praktycznie rozłożenie się ze statywem. Tak więc wszystko z ręki. Chociaż już wynalazłem kilka tematów gdzie będę chciał wrócić, ale koniecznie ze statywem
Praktycznie wszystko ze stałki 35/2 – jedynie drugi żyrandol, kawałek chóru i kraty (3 kolejne zdjęcia) z 85/1.4.
Najnowsze wpisy »
Na razie nie ma czasu żeby iść na jakieś “normalne” zdjęcia to wrzucam kilka fotek, które powstały podczas AŻ ok 10 minutowego pleneru – musiałem wybrać się nad Wisłę, aby obfotografować trochę murów i innych wałów przeciwpowodziowych, a że było ziiiiimmmnnoooo to szybko cyknałem co potrzebowałem i się zebrałem, dlatego jest tak a nie inaczej
a trzeba czymś odświeżyć bloga żeby nie zapleśniał
Zapraszam do zaglądania na drugi blog, o trochę innej tematyce. Czasem może się zdarzyć, że niektóre fotki będą się dublować siłą rzeczy
Z uwagi na fakt, że dostaję sporo wiadomości z pytaniami odnośnie tego zegarka, postanowiłem umieścić jeszcze kilka fotek
W końcu udało się nam dotrzeć na jakieś nocne spotkanie Nikoniarzy (dzięki wszystkim za miłe spotkanie i “do następnego”
), a później udaliśmy się na konsumpcję pizzy robiąc po drodze jeszcze kilka kadrów
I do tego w drugą stronę tak samo
Miały być Tatry, a były Beskidy, ale koniec końców trafiliśmy świetną pogodę (chociaż trzeba przyznać, że na początku było dosyć ciemno, a i niebo raczej było marne jeśli o zdjęcia chodzi dlatego nie wrzucam wszystkich zdjęć od samego początku
)
Pogoda jak na listopad była bardzo dobra, a kolory jesieni bardzo ładne
Jeśli ktoś ma okazję wybrać się do ZOO w Krakowie to polecam bo po pierwsze jest położone w bardzo ładnym miejscu, a po drugie jest fajne (chociaż tym razem było trochę mniej zwierząt niż jak byliśmy tam poprzednim razem). Przydało by się też więcej niż 200mm ogniskowej, ale i tak uważam, że wyszło nieźle mimo, że pod koniec było już dosyć mało światła.
Kilka luźnych kadrów z przebieżki po Krakowie o trochę późniejszej porze. Wszystko “z ręki” bo statywu nie chciało się rozkładać





























































































































































